Aplikacja dla użytkowników
To, co Twoi klienci widzą i czego używają na co dzień. Na telefon (Google Play i App Store) albo w przeglądarce.
Efekt: pierwsza wersja, którą możesz pokazać użytkownikom.Najpierw makieta, potem kod.
Na tej podstawie spiszemy funkcje pierwszej wersji, termin i cenę. Dostajesz to na piśmie, zanim zacznę pracę.
Wyceniam po ustaleniu zadania. Nie mam jednego cennika aplikacji.
Nie każdy projekt potrzebuje wszystkich części. Ustalamy to na początku.
To, co Twoi klienci widzą i czego używają na co dzień. Na telefon (Google Play i App Store) albo w przeglądarce.
Efekt: pierwsza wersja, którą możesz pokazać użytkownikom.Miejsce, w którym przygotowujesz i zmieniasz to, co pokazuje aplikacja.
Efekt: treści aplikacji zmieniasz sam, w jednym miejscu.Ekrany i przejścia między nimi, zanim napiszę kod.
Efekt: zaakceptowana makieta jest wzorem przy odbiorze.Przy każdej funkcji: kto z niej korzysta, co robi i po czym ją odbieramy.
Efekt: pierwsza wersja nie rośnie po cichu.Listę ustalamy przed wyceną, a możliwości usług sprawdzam przed zobowiązaniem.
Efekt: wiesz z góry, z czym aplikacja się łączy i kto płaci za konta.Sprawdzamy uzgodnione funkcje jedna po drugiej i porównujemy je z makietą.
Efekt: nowe pomysły trafiają do etapu 2, z osobną wyceną.Mówisz, kto ma korzystać z aplikacji i co ma robić pierwsza wersja.
01Pokazuję je na makiecie, a Ty zgłaszasz uwagi.
02Funkcje, termin, płatności, poprawki i koszty usług zewnętrznych. Połowę płacisz przed startem prac.
03Buduję według makiety, potem sprawdzamy funkcje z listy. Drugą połowę płacisz przed odbiorem albo publikacją.
04Zbudowałem aplikację do nauki języka na Androida i iPhone'a oraz panel, w którym przygotowuje się lekcje, tłumaczenia i nagrania audio. Najpierw powstały makiety. Zaakceptowany ekran był potem wzorem dla kodu. Funkcje spoza umowy spisywaliśmy osobno, żeby było jasne, co jest w umowie, a co ponad nią.
Nazywam się Michał Glonek. Ze mną ustalasz funkcje, makietę i odbiór. Od pierwszej rozmowy do końca projektu masz jeden kontakt.
Kursanci mają aplikację z materiałami, a Ty dodajesz lekcje w panelu. Oba widoki sprawdzisz na makiecie.
Klienci zgłaszają zlecenia w aplikacji, a zespół widzi je w panelu ze statusem. Najpierw ustalimy, jakie statusy są potrzebne na start.
Nie masz jeszcze firmy ani zespołu. Zaczynamy od kilku funkcji, a resztę spisujemy jako etap 2.
Robię jedno i drugie. Na telefon przygotowuję aplikację do Google Play i App Store, a aplikacja webowa działa w przeglądarce bez instalowania. Którą wybrać, ustalamy na starcie, zależnie od tego, kto i gdzie będzie z niej korzystać.
Wyceniam po ustaleniu zadania, bo każda aplikacja ma inne funkcje. W wycenie podaję prace w cenie, wyłączenia, termin, płatności i koszty usług zewnętrznych.
Tak. Najpierw widzisz makietę. Drugą połowę płacisz przed odbiorem albo publikacją, kiedy uzgodnione funkcje są sprawdzone.
Porównuję je z uzgodnionym zakresem. Jeśli wychodzą poza niego, trafiają do etapu 2 z osobną wyceną. Ty decydujesz, czy i kiedy je robimy.
Koszty hostingu i usług zewnętrznych, np. kont w Google Play i App Store, podaję w ofercie osobno. Ustalamy też, kto zakłada konta w tych usługach.
Wsparcie po wdrożeniu ustalamy dla konkretnego projektu. To nie jest obowiązkowy abonament. Po odbiorze możemy też zaplanować kolejny etap.
Nie. Odpowiadam za uzgodnione funkcje i ich odbiór. Nie obiecuję oszczędności ani przychodu.
Napisz, kto ma z niej korzystać i co ma robić pierwsza wersja. Odpowiem, od czego zacząć.